DIK. Archiwum
wernisaż: 08.05.2012
08.05.2012-09.06.2012

Wystawa DIK. Archiwum próbuje pokazać fenomen magazynu „DIK" i ustalić jego miejsce we współczesnym pejzażu kulturowym. A jest to nieoczywista lokalizacja: „DIK" nie jest ani tradycyjnym magazynem o sztuce, ani tak modnym ostatnio art-zinem; wychodzi też poza obszar zrytualizowanego już self-publishingu, posiadając stałe i szerokie grono odbiorców oraz sieć dystrybucji obejmującą niemal cały glob. Jednocześnie „DIK" nie pasuje do segmentu zachodniej prasy skupionej na homoseksualności i męskości, tytuły te bowiem, nawet jeśli wychodziły z pola kultury niezależnej, w olbrzymiej większości uzupełniają dziś rynek pism z gatunku glamour. Z kolei magazyny, które pozostały w podziemiu, uderzają powtarzalnością i schematycznością ujęć. Jedno jest pewne: „DIK" sytuuje się na przecięciu gatunków i mediów, wygospodarowując sobie całkowicie autonomiczną przestrzeń. Odpowiedź na pytanie o przyczynę takiego stanu rzeczy jest prawdopodobnie prosta: redaktorem naczelnym i założycielem „DIK-a" jest Karol Radziszewski, dla którego naturalną przestrzenią działania jest pole sztuki. To dlatego najlepszym rozwiązaniem jest być może uznanie „DIK-a" po prostu za artystyczne medium, bądź precyzyjniej - za rodzaj bytu posługującego się narzędziami i logikami z obszaru sztuki. Praca nad kolejnymi numerami stanowiącymi zamknięte całości może przypominać konstruowanie wystaw, zaś różnorodność środków i ujęć stosowanych przez redakcję - instrumenty kuratorskie. Z kolei fakt, że „DIK" skupia się na środkowo-europejskim obszarze geograficznym, czyni z niego projekt badawczo-artystyczny opowiadający za pomocą języka sztuk wizualnych o zagadnieniach z obszaru socjologii czy politologii. W tym ujęciu byłoby to jedyne w swoim rodzaju laboratorium nienormatywnych wzorców męskości na obszarze byłego bloku komunistycznego. Całości obrazu dopełnia niezwykła dbałość o plastyczny wyraz magazynu, progresywna szata graficzna zaprojektowana przez Monikę Zawadzki, a także wyraźna obecność artystów sztuk wizualnych w kolejnych numerach.

Wystawa obejmuje archiwa magazynu gromadzone od momentu jego powstania, a także wyjątki z archiwum podziemnego zina „Filo", pierwszego homoseksualnego periodyku funkcjonującego w PRL-u. Pokaz uzupełnia rysunek Karola Radziszewskiego wykorzystany jako jedna z okładek pisma oraz plakaty Moniki Zawadzki tworzone przy okazji wydarzeń związanych z „DIK-iem". Tak skonstruowana ekspozycja nie tylko pozwala prześledzić kolejne etapy funkcjonowania magazynu, ale przede wszystkim wydobyć metodę i logikę działania jego autorów. Trzeba jednak podkreślić, że jako określony model ekspozycyjny DIK. Archiwum chce pozostać w niejakim rozkroku - z jednej strony jest to wystawa zdystansowana do schematu „wystawy-archiwum", „gry z archiwami" itp. Sygnalizuje to już fakt, że wystawa domyka 7-lecie istnienia magazynu, a nie, na przykład, celebruje okrągły jubileusz lub inne równie doniosłe wydarzenie. Również wybór samych archiwaliów jest nieoczywisty: obok „poważnych" dokumentów ilustrujących historię „DIK-a", na wystawie znalazły się barwne dodatki, które urozmaicają (i zaburzają) dostojny wyraz zamkniętego w gablotach archiwum. Jednocześnie ekspozycja ma ambicję przedstawić faktyczny charakter magazynu, a także strategię jego twórców - w podstawowym sensie jest to więc archiwum bez cudzysłowu.

--

Następnego dnia po wernisażu w galerii Kolonie zapraszamy do Muzeum Sztuki Nowoczesnej na prezentację najnowszego numeru magazynu „DIK" połączoną z premierowym pokazem dokumentu Karola Radziszewskiego Kisieland.
9 maja, godz. 19:00, Muzeum Sztuki Nowoczesnej, ul. Pańska 3.